< Powrót

PIERWSZA POMOC ADWOKACKA

JAK SIĘ DOBRZE ROZWIEŚĆ

ROZWÓD

Każdemu z nas może przytrafić się taka sytuacja jak rozwód. Doświadczenie uczy, że najbardziej krwawe i pochłaniające najwięcej ofiar walki na salach sądowych toczą się o pieniądze i o dzieci. Wiadomo, że w miłości i na wojnie nie ma zasad i właśnie taką sytuacją jest rozwód, gdzie miłość się skończyła, a zaczęła się wojna. Pamiętaj, że tą wojnę wygra nie ten, kto ma rację, tylko ten, kto będzie się lepiej bił na sali sądowej.

Po pierwsze,
Skieruj swoje kroki do adwokata, który na sprawach rozwodowych zjadł zęby, jak najwcześniej – najlepiej kiedy dopiero rozważasz rozwód, a kiedy jeszcze mieszkacie razem z małżonkiem. Wtedy są największe szanse na opracowanie i wdrożenie strategii, zabezpieczającej sto procent twoich interesów.

Po drugie,
Jeśli spodziewasz się pozwu o rozwód ze strony małżonka, czasem zamiast biernie czekać na ruch z jego strony, lepiej zaatakować jako pierwszy.

Po trzecie,
Zanim udasz się do adwokata, zorientuj się, kto z twoich lub waszych wspólnych znajomych może być twoim świadkiem w sądzie. Pamiętaj, że w sprawach rozwodowych nie ma świadków obiektywnych. Jeśli świadek nie stanie po twojej stronie, wykręcając się dyplomatycznie, że zależy mu na was obojgu, lepiej daruj sobie jego zgłaszanie do sądu. W sprawach rozwodowych regułą jest, że wszyscy świadkowie kłamią – jak w pokerze: ja kłamię, ty kłamiesz, wygrywa lepszy!

Po czwarte,
Nie oszczędzaj pieniędzy nie tylko na adwokacie, ale także na detektywie czy psychologu, ponieważ mogą znacznie zwiększyć skuteczność adwokata, a postępowanie dowodowe można co do zasady prowadzić przed sądem pierwszej instancji. Jeśli z powodu oszczędzania na adwokacie albo lekceważenia swoich spraw, prześpisz pierwszą instancję i przegrasz, szanse na odwrócenie tej sytuacji w instancji apelacyjnej są rzędu 50 procent. Jeśli prześpisz także drugą instancję i przegrasz, szanse na poprawę twojej sytuacji są rzędu 10 procent. Sam oceń, co się bardziej opłaca.

Po piąte,
Walcz o siebie do końca. Jeśli trafiłeś na adwokata, który nic nie robi, czy nie zna akt i widzisz, że druga strona gra lepiej, zmień go! Dopóki nie zapadnie wyrok, masz szansę odkręcić niekorzystny bieg wydarzeń.

Po szóste,
Zamiast trwonić czas na marudzenie, narzekanie, że druga strona gra nie fair, czy że sędzia jest do ciebie uprzedzony, zastanów się, co robisz źle. Może z jakiegoś powodu sam sobie szkodzisz i robisz złe wrażenie na sądzie. Jeśli tak jest, adwokat to jest ten ktoś, kto powinien ci o tym powiedzieć.

Po siódme,
Takich i podobnych rozwiązań i możliwości ogrania drugiej strony, szczególnie gdy są dzieci oraz majątek do podziału, jest mnóstwo, ale – jak wynika z mojego adwokackiego doświadczenia – z adwokatem masz znacznie większe szanse na lepszy wynik.

Adw. Dr Iwona Zielinko

Zobacz wersję filmową scenariusza ROZWÓD. Jak się dobrze rozwieść >

< Powrót

Close Menu

Adwokat Warszawa dr Iwona Zielinko